Po czym poznasz, że to Twój problem
- Te same dane żyją w trzech miejscach naraz i w każdym trochę inaczej.
- Dzień pracy zaczyna się od eksportu do Excela, a kończy importem gdzie indziej.
- Jest „ta jedna osoba”, która wie, jak przenieść dane między systemami. Kiedy bierze urlop, firma zwalnia.
- Sklep pokazuje towar, którego w magazynie nie ma od tygodnia.
- Dostawca oprogramowania mówi, że Twój system „nie ma integracji” – i na tym rozmowa się kończy.
Co łączymy
Pracujemy z systemami, które realnie stoją w polskich firmach: Subiekt GT i Nexo, Comarch Optima, Comarch XL, Enova, Symfonia. Po drugiej stronie mostu bywa sklep internetowy, magazyn, bankowość, CRM, KSeF albo arkusz, na którym opiera się cały dział.
Automatyzacja to najczęściej integracja. Rzadko chodzi o to, żeby coś klikało samo – zwykle o to, żeby dane przestały krążyć po firmie z rąk do rąk.
Kiedy ERP „nie ma API”
To najczęstsze zdanie, które słyszą nasi klienci, i najrzadziej prawdziwe w praktyce. Starszy system prawie zawsze ma inne wejście: import plików wymiany, bazę danych, harmonogram raportów. Gdy naprawdę nie ma nic, zostaje warstwa zautomatyzowanego wprowadzania danych. Droższa i wolniejsza, ale wciąż tańsza niż wymiana systemu.
Integracja zamiast wymiany systemu
W firmie meblarskiej doradcy sugerowali wdrożenie systemu WMS klasy Enterprise: ponad 100 000 PLN i pół roku pracy. Problem nie leżał jednak w braku oprogramowania, tylko w tym, że stan magazynowy powstawał z kartek przepisywanych do komputera z kilkugodzinnym opóźnieniem.
Zamiast kupować nowy system, daliśmy istniejącemu ERP oczy i ręce na magazynie: proste terminale z Androidem i czytnikiem kodów oraz zasada „jeden ruch = jeden skan”. Stan zmienia się w ułamku sekundy po zatwierdzeniu, a magazynier nie musi niczego pamiętać ani zapisywać.
Twarde dane
Pełny przebieg tego wdrożenia: case study „Automatyzacja magazynu”. Podobnie zbudowaliśmy integrację KSeF z ERP w firmie handlowej – opisaliśmy ją w usłudze obiegu faktur.
Jak zaczynamy
Od inwentaryzacji systemów i przejścia ścieżki danych przez firmę. Chcemy zobaczyć, gdzie dane się rozjeżdżają i ile kosztuje ich ręczne prostowanie. Dopiero potem projektujemy most, budujemy go w środowisku testowym, szkolimy zespół i zostajemy na wsparciu.
Zakres i koszt wyceniamy po audycie – wcześniej byłoby to zgadywanie. Siedziba jest w Gdańsku, ale pracujemy zdalnie z firmami w całej Polsce – na Pomorzu również na miejscu, jeśli proces wymaga zobaczenia hali czy magazynu.
Najczęstsze pytania
Mój ERP jest stary i dostawca mówi, że nie ma API. Da się coś zrobić?
Prawie zawsze. Starsze systemy mają inne wejścia: import plików wymiany, dostęp do bazy danych, harmonogram raportów. Gdy nie ma żadnego, zostaje warstwa zautomatyzowanego wprowadzania danych – wolniejsza, ale wciąż tańsza niż wymiana ERP.
Z jakimi systemami pracujecie?
Najczęściej Subiekt GT i Nexo, Comarch Optima, Comarch XL, Enova, Symfonia. Po drugiej stronie integracji bywają sklepy internetowe, magazyny, bankowość, CRM i KSeF. Lista nie jest zamknięta – liczy się to, jakie wejścia ma system, nie jego nazwa.
Czy integracja nie zdestabilizuje systemu, na którym pracuje cała firma?
Dlatego budujemy warstwę pośrednią zamiast ingerować w ERP, a całość testujemy w środowisku testowym przed uruchomieniem. Nic nie trafia na produkcję bez akceptacji osób, które z tego korzystają.
Ile trwa takie wdrożenie?
Zależy od liczby systemów i stanu danych. Prosty most między dwoma systemami to kwestia tygodni, integracja magazynu z terminalami i przebudową nawyków pracy – kilku miesięcy. Realny harmonogram podajemy po audycie.
Czy musimy wymienić ERP, żeby ruszyć dalej?
Zwykle nie i zwykle nie warto. System, który działa i który Twoi ludzie znają, ma wartość samą w sobie. Wymiana bywa uzasadniona, ale to decyzja na lata, nie odpowiedź na pojedynczy problem z przepływem danych.
Sprawdźmy, gdzie Twoje dane się rozjeżdżają
Bezpłatna rozmowa, 30 minut. Przejdziemy ścieżkę danych przez Twoją firmę i powiemy, co da się połączyć.
Przeanalizujmy Twój proces